Byle do weekendu, byle do wakacji, byle do emerytury.

Byle do weekendu, byle do wakacji, byle do emerytury. Zaciskamy zęby, żeby przetrwać naszą codzienność, niewygodę, trudności. Żeby „jakoś to było „,  potem odpoczniemy, a potem pożyjemy. Potem weźmiemy pod uwagę samych siebie. Ważne, żebyśmy się zatrzymali, żyli „tu i teraz „, pamiętali o nas samych w tym życiu. O naszych potrzebach, przyjemnościach.  Żeby łapać […]

więcej

żonglowanie

Żonglowanie. Moja codzienność. Łączenie życia rodzinnego z pracą. Pracy z rehabilitacją. Rehabilitacji z rozwojem osobistym, pasją, zakupami, gotowaniem. No i odpoczynkiem. Byciem tu i teraz. Slow life. Taka żonglerka. Tak. To sztuka. Da się jej nauczyć i ją praktykować. Warto wprowadzać małe zmiany, próbować innych rozwiązań. Daj sobie szansę. Możemy umówić się na sesję coachingową […]

więcej

Szczęśliwy ten, kto lubi swoje życie. 

Szczęśliwy ten, kto lubi swoje życie. Moje urodziny. Zawsze spędzam ten dzień tak jak najbardziej lubię. Robię sobie przyjemności. Spotykam życzliwych mi ludzi. Jem dobre rzeczy. Planuje go dużo wcześniej. Skrupulatnie. Kupuję sobie sama jakiś prezent. A w tym roku (już drugi raz tak na prawdę) zorientowałam się, że nie będę tego robić. Na co […]

więcej

Ach śpij…

Ach śpij, bo właśnie Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie. A gdy rano przyjdzie świt, Księżycowi będzie wstyd, Że on zasnął, a nie Ty. Wczoraj śpiewałam to dzieciom i przypomniało mi się jakie ja zawsze miałam wyrzuty sumienia wobec tego księżyca. Ja, niedobre dziecko nie mogę zasnąć, on bidulek już ziewa. Zaraz ten świt…no koszmar. […]

więcej

W sam akurat!

W sam akurat! To powiedzenie mojej ukochanej Babci Marysi. Mówiła tak jak coś lub ktoś jej pasowało, smakowało, było takie jak ma być! Bardzo lubię to stwierdzenie, dlatego postanowiłam go użyć jako tytułu do mojego pisania. Denerwuję mnie moda na określenie „wystarczająco dobra”, „wystarczająca mama, kobieta itd”. Dla mnie „wystarczyć” , znaczy ledwo, „no starczyło […]

więcej